Był słoneczny dzień w miasteczku Green Valley. Godzina południowa więc mieszkańcy, w zależności od wieku, byli w szkole lub w pracy. Jednak była jedna osoba, która chodziła między uliczkami tego spokojnego miasta. Była to staruszka, która nazywała się Bethany Fraiser. Szła w stronę lokalu, który od jakiegoś czasu był nieużytkowany. Miała zamiar otworzyć tam cukiernię. Szybko zyskała na to pozwolenie i już trzy dni później zaczęły się prace remontowe.
Bethany miała tajemnicę o której nikt nie wiedział. Otworzenie cukierni wydawało się niegroźne. Ta cukiernia różniła się jednak od innych. Słodycze nie były takie same. Nie dało się wybrać jednego przysmaku. Było to wręcz niemożliwe. Jakby podświadomość kazała spróbować wszystkiego. Każdego dnia pojawiały się inne przysmaki. To miasto miało się dopiero przekonać jak złe mogą być pozornie urocze staruszki i ich przysmaki.
Tego dnia Meg, Cami, Viola i Johny wybierali się na plaże. Po drodze spostrzegli nową cukiernię. Postanowili na chwilę zajrzeć by poznać sprzedawczynię. Bardzo ich zastanowiło dlaczego cukiernia nosi nazwę "24". Weszli do środka i przywitali się ze staruszką.
-Witajcie drogie dzieci.- powiedziała.
-Dzień dobry.- odpowiedzieli chórem.
-Czy coś was tu sprowadza?
-Czy mogłaby nam pani zdradzić dlaczego cukiernia nosi nazwę "24"?
-Ależ oczywiście, ale to długa historia, a widzę, że się spieszycie więc następnym razem. Dobrze? Przygotuje też zdęcia.
-Dobrze. W takim razie do zobaczenia.
-Do widzenia.
Przyjaciele wyszli z cukierni i skierowali się na plaże. Byli ciekawi opowieści, którą miała dla nich staruszka. Mieli się tego dowiedzieć niedługo.
*************************************************************************
Wiem, że rozdział jest krótki, ale dodany jeszcze dzisiaj. Mam nadzieję, że się podobał. Proszę żebyście zostawiali komentarze. To naprawdę motywuje do dalszego pisanie.
Jeszcze zanim zapomnę dodam zdjęcia bohaterów.
Bethany:
Cami:
Viola:
Johny:
Lucy:
Pozdrawiam i do następnego rozdziału. A wygląd niektórych bohaterów może być na różnych zdjęciach inny, bo nie są to znani ludzie tylko zdjęcia jakiś osób. ~Wiki







